Kosmos – tak jednym słowem Michał Piątkiewicz podsumował tegoroczny Impact CEE.
Z jednej strony – konstelacja gwiazd na scenach: Justin Trudeau, Amal Clooney, Daron Acemoglu, Scott Galloway, najwyżsi przedstawiciele polskiego rządu. Z drugiej – to format, w którym każdy znajdzie coś dla siebie, przez co trudno wskazać jeden wiodący motyw przewodni.
Najbardziej interesujący okazał się jednak bardzo realny wymiar wydarzenia: Polska w kosmosie.
Polski space-tech jest w momencie infleksji. Przestrzeń kosmiczna przestaje być postrzegana w kategoriach onieśmielającej domeny R&D, a staje się rynkiem o konkretnych ramach biznesowych.
Co to oznacza dla branży i dlaczego prawdziwym testem dojrzałości tego ekosystemu będzie wrzesień 2027 i IAC w Poznaniu?
Systemowe podejście do finansowania i rynków kapitałowych
Wspólne stoisko PFR, BGK, KUKE, GPW i POLSY pod hasłem „Polska Przyszłości” było platformą dyskusji o fundamentalnym wyzwaniu sektora innowacji: mobilizacji prywatnego kapitału. Dużą rolę do stymulowania sektora venture capital mają programy takie jak Innovate Poland czy PFR Deep Tech. Co istotne, rynek rozpędza się na giełdzie. Po debiucie Scanwaya na głównym parkiecie, na NewConnect wybiera się Liftero – spółka z konkretną niszą w systemach napędowych dla małych satelitów, która właśnie pozyskuje kapitał. To dowód, że sektor generuje stabilny pipeline inwestycyjny.
Dojrzałość technologiczna
Polskie firmy tworzą dziś niemal kompletny łańcuch wartości. Z przyjemnością obserwuję pozycjonowanie takich podmiotów jak Creotech Instruments (platformy satelitarne i upstream), wspomniany @Scanway (instrumenty optyczne), KP Labs (oprogramowanie pokładowe) czy CloudFerro (infrastruktura chmurowa). Według raportu ARP ("Polski Sektor Kosmiczny 2025"), nie mówimy już o wąskiej grupie pasjonatów. 21 wiodących spółek komercyjnych zwiększyło zatrudnienie o ponad 30 proc. w dwa lata, zrzeszając blisko 1300 specjalistów na koniec 2024 roku. Z rynku słychać, że w ubiegłym roku ta liczba znacznie wzrosła.
O zasilenie tego rynku talentami i technologiami dba środowisko akademickie
Politechnika Poznańska, Warszawska, a także niedawno powstaly ale prężnie działający Wydział Technologii Kosmicznych AGH. To właśnie zaplecze naukowe Krakowa sprawia, że miasto to wyrasta (obok Warszawy) na głównego kandydata do ugoszczenia DEFSEC-PL – centrum doskonałości Europejskiej Agencji Kosmicznej. Ciekawą inicjatywą jest również nowa edycja Szkoły Pionierów PFR (realizowana z Allegro), programu mentorskiego dla innowatorów, zogniskowana na technologiach kosmicznych.
Ten skok rozwojowy ma konkretne powody
Najważniejszym impulsem było zwiększenie polskiej składki na programy ESA o 295 mln euro, co zagwarantowało portfel zamówień. Misja Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego była ważnym stymulatorem uwagi społecznej. Z kolei wojna w Ukrainie dobitnie udowodniła charakter dual-use tych technologii. Trwające właśnie negocjacje o udziale polskich firm w budowie unijnej konstelacji satelitarnej IRIS² (na co przeznaczono 600 mln euro z KPO) to gra o wejście do europejskiej ekstraklasy.
Space-tech to rynek o nieograniczonej skali docelowej, choć z perspektywy makro w Polsce to wciąż nisza
Aby w pełni wykorzystać ten potencjał, branża czeka na pilną aktualizację Krajowej Strategii Kosmicznej z 2017 roku. Prawdziwym testem dojrzałości tego ekosystemu będzie wrzesień 2027 roku. Wtedy w Poznaniu odbędzie się Międzynarodowy Kongres Astronautyczny (IAC 2027). Wydarzenie przyciągnie nawet 10 tysięcy gości ze świata.
Polski przemysł kosmiczny wchodzi w etap, w którym zaawansowana inżynieria musi iść w parze z profesjonalizacją relacji inwestorskich i strategiczną komunikacją. To sektor, który zasługuje na pełną uwagę.
ZAPRASZAMY DO WSPÓŁPRACY
Tel.: +48 609 160 053
[email protected]



